|
We wtorek, 13 stycznia 2010 r. wybraliśmy się z klasą do Multikina w Gdyni na najnowszy, niezwykle reklamowany, film pt. „Avatar”. Reżyserem i scenarzystą tego obrazu jest James Cameron, twórca głośnego niegdyś „Titanica”. „Avatar” należy do gatunku science fiction. Akcja filmu rozgrywa się w XXI wieku na księżycu gazowego giganta w układzie Alfa Centauri – Pandorze. Najważniejszymi postaciami są Jake Sully, grany przez Sama Worthington, i Neytiri – Zoe Saldana. W pozostałych rolach pojawiają się na ekranie m.in.: Sigourney Weaver jako dr Grace Augustine, Michelle Rodriguez jako pilot, Trudy Chacon, Joel Moore – Norm Spellman, Stephen Lang – pułkownik Miles Quaritch.
Film opowiada o konflikcie między ludźmi a rasą Na`vi. Główny bohater jest byłym żołnierzem Marines, sparaliżowanym od pasa w dół. Po śmierci swego brata – bliźniaka zdecydował się wziąć udział w programie Avatar, prowadzonym na Pandorze. Wraz z dr Grace, Jake, Norm i Trudy udają się do niesamowitego lasu, by pobrać próbki do badań naukowych. W pewnym momencie atakuje ich dziwaczny drapieżny stwór. Uciekając, Avatar - Jake Sully oddala się od reszty załogi. Samotny, błądzi po lesie, narażony na ataki nocnych drapieżników. Z opresji ratuje go Neytiri, córka wodza miejscowego klanu ludu Na`vi. Dziewczyna nie jest do niego przychylnie nastawiona, ale zabiera go do swoich. W taki sposób Jake wkracza do świata Na`vi, zostając jednym z nich. Chłopak poznaje zwyczaje ludu Na`vi i uczy się od Neytiri jak żyć i postępować. Stale przebywając z dziewczyną, zakochuje się w niej i w jej ludzie. Niestety, piękna z pozoru historia przeradza się w koszmar. Ludzie – przybysze na planecie, pożądając bogactw Pandory, zaczynają siać zniszczenie. Dochodzi do wielkiej bitwy, w której ważą się losy świata, ludzi i plemion Na`vi. Na podstawie filmu powstała książka pt. „Avatar Jamesa Camerona”. Po obejrzeniu filmu mogę stwierdzić, ze jego akcja pełna jest dynamiki, efektów specjalnych i bardzo ciekawych momentów. Uważam też, że gra aktorska była tym razem niemałym wyzwaniem dla artystów, ale, według mnie, poradzili sobie doskonale. Oczywiście należy tu nadmienić, iż mamy do czynienia z filmem w technice 3D, co nadaje krajobrazom Pandory niesamowity wyraz . To właśnie te krajobrazy urzekły mnie najbardziej! Coś przepięknego! Do tego świetna oprawa muzyczna i mamy doskonały efekt, który przesłania historię podboju planety, którą już niejednokrotnie słyszeliśmy. Jednym słowem, polecam ten film każdemu. Nikt nie wyjdzie z kina zawiedziony, bowiem „Avatar” jest połączeniem ciekawej fabuły i fantastycznych efektów specjalnych. Myślę, że ten, kto ceni dobre filmy i wspaniałą muzykę będzie po obejrzeniu „Avatara” Jamesa Camerona zadowolony i przepełniony emocjami. |